Niemoc i „moc” urzędnicza.

Jesienią 2020 roku zgłosiliśmy do Zarządu Dróg Miejskich jako administratora terenu szkodę polegającą na zniszczeniu przez prywatnego inwestora chodnika na ul. Bełchatowskiej. Stan pokazany na zdjęciu. Rozumiemy, że osoba budująca dom musi dowieźć materiały budowlane, ale na bieżąco zobowiązana powinna być do usuwania powstałych szkód. Chodnik na ul. Bełchatowskiej budowany był z pieniędzy mieszkańców Osiedla Junikowo. Mają oni zatem prawo do roszczenia wobec inwestora. Zwróciliśmy się do Zarządu Dróg Miejskich, aby ten wyegzekwował naprawę. Ponadto powiadomiona została Straż Miejska. Niestety jedni i drudzy twierdzą, że nie posiadają instrumentów zmuszających inwestora do naprawy. Zniszczone zostało mienie miejskie. Miasto więc powinno dążyć do naprawy swojej własności. Chodnik na odcinku co najmniej kilku metrów nie nadaje się do użytkowania, szczególnie przez osoby starsze czy na wózkach inwalidzkich. Miasto rozkłada bezradnie ręce. Zatem do kogo się zwrócić? Dziwi fakt, a wręcz oburza, że zniszczenie mienia, czyli przestępstwo, zła wola inwestora mają pozostać bezkarne. Nie zgadzamy się z tym i nie posiadamy równocześnie żadnych argumentów na zadawane nam przez mieszkańców w tej sprawie pytania.

Chodnik na ulicy Bełchatowskiej

Jednocześnie te same władze znajdują czas na utrudnianie mieszkańcom życia. Bez konsultacji, bez opinii, nie wiadomo na czyj wniosek, wkopuje się w Poznaniu słupki ograniczające już nie tylko ruch samochodowy ale może też swobody obywatelskie. Typowym przykładem paranoi urzędniczej i rozrzutności finansowej jest wkopanie w ostatnim tygodniu słupków uniemożliwiających wjazd samochodem na bardzo szeroki chodnik ulicy Grunwaldzkiej przy skrzyżowaniu z ulicą Malwową. Miejsce, które dzisiaj jest zagrodzone słupkami, służyło wyłącznie zatrzymaniu się na kilka minut przed kilkoma znajdującymi się tam punktami handlowymi. Parkujące krótko samochody w niczym nie kolidowały w ruchu pieszych i zawsze szybko opuszczały te miejsca. Zawsze pozostawiano przepisową przestrzeń dla przechodzących tamtędy osób. Osoba lub „ciało” , które postanowiło wkopać te słupki w ocenie mieszkańców kierowało się wyjątkową złośliwością i upodobaniem do uprzykrzaniu ludziom życia. Z drugiej strony od co najmniej roku prosimy o zmianę oznaczenia dla parkujących samochodów na ulicy Kamiennogórskiej i nie możemy się tego doprosić bo ponoć po kolei Wydziały muszą to zatwierdzić. Kto zatem zatwierdza wkopane słupków. Bez konsultacji bez opiniowania…. Całkowicie nie rozumiemy tych działań z wkopaniem słupków a w przypadku ul.Kamiennogórskiej braku działań. Od 1989 roku żyjemy w Polsce demokratycznej. To, co wyprawiają niektórzy urzędnicy wydziałów miejskich, jak nic przywodzi na myśl czasy komuny, kiedy to władza wiedziała co dla człowieka jest najlepsze. Niektórzy starsi obywatele miasta twierdzą, że nie jednemu urzędnikowi trzeba byłoby odkręcić postsowiecki łeb i w jego miejsce wkręcić nowy. Niektóra „moc” urzędnicza panująca w Poznaniu zmierza w niedobrą stronę.

Wkopane słupki na ulicy Grunwaldzkiej

Radni Osiedla Junikowo

Dodaj do zakładek permalink.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


*